Kategoria

Podróże

Kategoria

Czas na ostatni podcast na blogu W ostatnich odcinkach cyklu „Podręcznik Artysty” rozmawiałem z Solarem na temat własnej wytwórni i wszystkich formalności w rapie, Bushmanem z firmy odzieżowej ilovebb o kulisach produkcji odzieży, Wojciechem Ignatowskim o tajnikach sukcesu w platformach cyfrowych takich jak Spotify czy iTunes, Adrianną Mysiak o roli psychologii w twórczości oraz Kubą Stemplowskim o tajnikach pracy menedżera muzycznego. W dniu dzisiejszym zapraszam Was do odsłuchania, obejrzenia i przeczytania prawdopodobnie ostatniej rozmowy na blogu. Moim gościem jest Golin, który był pierwszym gościem mojego podcastu. W pierwszej rozmowie dowiedzieliście się głównie o podróżniczych poradach, które mogą niejednokrotnie uratować Wam życie za granicą. Zdecydowałem zaprosić Michała po raz drugi, ponieważ byłem po prostu ciekawy jak ocenia swoją półroczną podróż po Azji już po powrocie do Polski – na chłodno. Wyszła nam dwugodzinna rozmowa, w trakcie której dowiecie się naprawdę całą masę ciekawych informacji. Anegdoty, trochę śmiechu, trochę strachu, a to wszystko z ust człowieka, który spędził samotnie pół…

Kiedy przekręcałem kluczyki w stacyjce Focusa na parkingu pod domem w Big Sand byłem oczarowany tym miejscem i nie przeszkadzał mi padający deszcz, który miał towarzyszyć nam przez najbliższe dni. Przed nami ostatnie akcenty podróży: wyspa Skye i kanion Glencoe. Nie przejmowaliśmy się pogodą, ponieważ w zasadzie na każdym podróżniczym blogu można wyczytać informacje o zmienności pogody na Skye, jednak aura, jaka przywitała nas na wyspie, przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Ruszamy! Eilean Donan Castle W drodze z północy na Skye warto zaliczyć jeden z najsłynniejszych szkockich zamków – Eilean Donan. Budowla leży w bardzo malowniczym miejscu i bardzo żałuję, że trafiliśmy w to miejsce w środku ulewy i w towarzystwie porywistego wiatru. Wyszedłem z samochodu zrobić zdjęcie, ale po każdym kadrze musiałem wycierać mokry obiektyw. Po minucie na zewnątrz byłem cały przemoczony. Witaj szkocka pogodo! Skye Zjeżdżając z mostu prowadzącego na wyspę pogoda zdawała się jeszcze bardziej pogarszać. Po kilku…

Kiedy przekręcałem kluczyki w stacyjce Focusa na parkingu pod domem w Perth byłem naładowany pozytywną energią. Obudziło nas piękne słońce i bezchmurne niebo, a niemal na każdym podróżniczym blogu możecie wyczytać, że w Szkocji jest raczej wietrznie i ponuro. Nasza dalsza podróż wiodła na najdalej wysunięty punkt Szkocji – przylądek Duncansby, następnie przejechaliśmy całe północne wybrzeże, zachwycając się spektakularnymi krajobrazami. Po drodze zahaczyliśmy o kilka pięknych miejsc i właśnie o nich opowiem Wam w dzisiejszym wpisie. Inverness Inverness było jednym z największych zaskoczeń tego wyjazdu. Miasto, które miało być przystankiem na szybką kawę, okazało się pięknym miejscem, idealnym do leniwych popołudniowych spacerów. Klimatyczne, spokojne miejsce, które tak jak w przypadku Dean Village było idealną alternatywą dla zatłoczonego Edynburga. Oczywiście również w tym szkockim mieście nie mogło zabraknąć zamku na wzgórzu. Co ciekawe, obecnie zamek służy mieszkańcom za sąd i nie można go zwiedzać. Jeśli kiedykolwiek będziecie w Inverness, to koniecznie…

Kiedy przekręcałem kluczyki w stacyjce nowego Forda Focusa na parkingu wypożyczalni Easirent dalej buzowała we mnie złość. Nie mogłem uwierzyć w to, że mimo, iż wiedziałem o nieuczciwych zagraniach firmy, byłem bezsilny i musiałem zgodzić się na dodatkowe ubezpieczenie. Ten pierwszy dzień naszej wymarzonej wycieczki po Szkocji nie mógł zacząć się gorzej. Popołudniowy lot okazał się stresującym przeżyciem, ponieważ nasz półtoraroczny syn nie wykazał zainteresowania samolotową drzemką, przez co dwie godziny lotu przeznaczyliśmy na ciągłe próby zainteresowania dziecka nowymi zabawami. To wszystko w niezbyt komfortowych warunkach Wizz Air. Kiedy w końcu wylądowaliśmy i odebraliśmy nasze bagaże, zadzwoniłem po kierowcę Easirent. Po 30 minutach czekania byłem zrezygnowany. Ciemno, zimno, w wózku zmęczony i śpiący syn, jedynym planem B była taksówka, która tylko czekała, aby oskubać nas z pierwszych funtów. Wtedy pojawił się on – starszy, siwy Szkot, który zapytał czy czekamy na transport z Easirent. Wybawienie. Dawno nie ucieszył mnie tak…

Wracamy do rozmów z raperami o ich ciekawych pasjach Ostatnimi czasy całkowicie skupiłem się na cyklu „Podręcznik artysty” i zaniedbałem rozmowy z artystami o ich nietuzinkowych pasjach. Czas odwrócić ten trend i zrobić to naprawdę w mocnym stylu, ponieważ mój dzisiejszy gość to postać niezwykle barwna. Moim gościem jest Kuba Witek – raper, pisarz, filmowiec, podróżnik. Jak sami widzicie – z Kubą mógłbym rozmawiać o bardzo wielu kwestiach, jednakże w zeszłym roku Kuba dokonał niesamowitego wyczynu – w 18 dni objechał całą Islandię na rowerze. To właśnie ta podróż jest głównym tematem naszej dzisiejszej rozmowy. Zastanawiacie się jakie emocje targają człowiekiem, który bez względu na wszystko musi pokonać kilkadziesiąt kilometrów każdego dnia? Co było najtrudniejsze dla Kuby w trakcie tej wyprawy? Jak podróż wpłynęła na jego życie? Czym różni się islandzki sposób myślenia od polskiego? Zapraszam Was na 45 minut niesamowitych inspiracji, które poruszą absolutnie każdego. Oglądacie, słuchacie i czytacie na własną odpowiedzialność. Nie…

Chorwacja – raj tuż za rogiem Długo zastanawiałem się nad wyborem kolejnego kraju do tego wpisu. Z jednej strony najbardziej egzotyczne kraje jak Kuba czy Bośnia już Wam pokazałem, z drugiej przed sobą mam jeszcze Toskanię i węgierski Budapeszt. W zasadzie byłem już zdecydowany na Włochy, kiedy nagle dostałem olśnienia. Mamy przecież okres wakacyjny i zdecydowana większość turystów, która rusza za granicę, jedzie właśnie do nieodległej Chorwacji. Sam potraktowałem ten piękny kraj jak coś oczywistego, nie wartego osobnego wpisu. Mój błąd. Chorwacja od lat jest ulubionym kierunkiem moich rodziców. Nie zdziwi więc fakt, że jako dziecko byłem tam kilkukrotnie, w różnych częściach kraju. W zeszłym roku postanowiłem pojechać tam już z własną rodziną i sprawdzić czy moje odczucia wobec tych miejsc będą inne niż wtedy, kiedy byłem jeszcze dzieckiem. Zdecydowaliśmy się na półwysep Istria – miejsce, które znajduje się zaledwie 900 kilometrów od Bielska-Białej, ponieważ podróżowaliśmy z sześciomiesięcznym synem i…

Po Korfu i Santorini czas na trzecią odsłonę Grecji – Peloponez Ostatnie tygodnie spędziłem na przeglądaniu różnych ofert biur podróży, w poszukiwaniu tej jedynej, najlepszej, która spełni nasze wymagania. Przekopując się przez setki opcji wyjazdów do Turcji, Egiptu, Tunezji czy Bułgarii, powoli traciłem nadzieję, że uda nam się znaleźć coś wartego uwagi. Aż tu nagle – bum. Oferta na pojutrze, przystępna cena, fajne warunki i kierunek, który nam odpowiadał – Peloponez. Tak znalazłem się w miejscu, z którego wróciłem z mieszanymi uczuciami. Ciekawi dlaczego? Zapraszam do lektury. Foinikounta Nasz hotel znajdował się około 2 kilometrów od małego miasteczka Foinikounta. Taka odległość od cywilizacji była dla nas plusem, ponieważ podróżowanie z małym dzieckiem rządzi się zupełnie innymi prawami i zależało nam przede wszystkim na spokoju. Położone nieopodal miasteczko miało być naszą spacerową destynacją, opcją na zagospodarowanie sobie czasu w ciągu wieczorów. No właśnie, miało być. Po przyjeździe okazało się, że trasa do…

Czarnogóra, czyli świetny punkt wypadowy do Bośni i Chorwacji Będąc w Czarnogórze z pewnością nie będziecie narzekać na nudę. W pierwszej części artykułu pokazałem Wam wiele pięknych miejsc, pomyśleć tylko, że to tylko zachodnia część kraju. Położenie geograficzne tego państwa sprawia jednak, że jeśli macie nadprogramowe kilka dni w trakcie wakacji, warto spożytkować je na zobaczenie pobliskiego Dubrownika i sąsiedniej Bośni i Hercegowiny czy Albanii. Czarnogórskie serpentyny czekają – ruszamy! Dubrownik Oddalony o kilkadziesiąt kilometrów Dubrownik to prawdziwa perła południowej Chorwacji. Nigdy wcześniej nie miałem okazji zobaczyć tego miejsca i naprawdę cieszę się, że stało się to właśnie teraz, poza sezonem turystycznym. Jeśli będziecie planowali podróż do Dubrownika, to rozważcie wczesną wiosnę, ponieważ latem dzieją się tam dantejskie sceny. Z relacji przyjaciół wynika, że lipiec i sierpień to miesiące tak oblężone przez turystów, że nie jesteście w stanie przejść spokojnie starówką, ponieważ jesteście małą częścią olbrzymiego tłumu, który nie zatrzymuje się ani…

Niepozorna Czarnogóra okazała się perłą Bałkanów Decydując się na miesięczny wyjazd w środku polskiej, mroźnej zimy, zastanawialiśmy się nad dwoma kierunkami: Włochy albo południe Chorwacji. Sycylia od zawsze była istotnym punktem na mojej „bucket list”, jednakże okazało się, że tanie loty w to miejsce nie odbywają się w zimie i pozostaje tylko podróż samochodem. 2400 km. 24 h w samochodzie. Nie, dziękuję. Przeglądając chorwackie oferty na Airbnb naszła mnie myśl: „a może zobaczyć ile kosztują noclegi w Czarnogórze?”. Okazało się, że apartamenty w Chorwacji są droższe o 30% od tych zza południowej granicy. Kilka dni poszukiwań, aż w końcu trafiliśmy na perełkę. Mieszkanie w wielorodzinnym domu z widokiem na Zatokę Kotorską za śmiesznie niską cenę. Pozostało przygotować się do podróży i ruszyć w nieznane na cały miesiąc. Zapraszam do podróży po czarnogórskich serpentynach. Podróż Jeśli wybierzecie się kiedykolwiek samochodem w to miejsce, to nie popełnijcie mojego błędu i podzielcie trasę na dwie części…

Cypr, czyli TOP 3 mojego podróżniczego rankingu Na samym wstępie muszę się Wam do czegoś przyznać – Cypr mnie oczarował, dlatego ten wpis zapewne nie będzie najbardziej obiektywną relacją z moich wyjazdów. Klimat, natura, ludzie, jedzenie, pogoda, widoki… Ma wszystko, ale o tym wszystkim w dalszej części posta. Jeśli nie ograniczają Was lipcowo-sierpniowe urlopy, to powinniście poważnie rozważyć tę opcję na przedterminowe wakacje na przełomie maja/czerwca. Dlaczego? Zapraszam na przejażdżkę Kią Picanto po cypryjskich bezdrożach. Przygotowanie: loty, noclegi, samochód Wszyscy mieszkający na południu Polski mają to szczęście, że z Katowic i Krakowa można znaleźć naprawdę świetne połączenia na Cypr. Z resztą sprawdźcie sami: zarówno Wizz Air jak i Ryanair proponują loty w maju i czerwcu za 350-400 złotych w dwie strony. Noclegi to kwestia bardzo indywidualna, ponieważ nie każdy lubi przekopywać Airbnb w poszukiwaniu świetnych okazji. Jeśli szukacie hotelu, który zagwarantuje Wam wszystko, to możecie być spokojni – na Cyprze znajdziecie zatrzęsienie…