Narty
1 vote, 5.00 avg. rating (93% score)

Jazda na nartach to często, wbrew niektórym opinią, bardzo dobry sposób na spędzanie czasu zimą. Uczy koordynacji ruchowej i hartuje nasz organizm. Jest świetnym sposobem spędzania wolnego czasu dla całej rodziny. Już nawet trzylatki można uczyć tego przyjemnego sportu. Jeśli sami nigdy nie jeździliśmy zamówmy dla dziecka profesjonalnego trenera, który fachowo nauczy jej jazdy. Jeśli sami też zamierzamy zacząć uprawiać zjazdy poczytajmy trochę o sprzęcie i w teorii sprawdźmy na czym polega jazda na nartach. Początki jak zawsze nie będą łatwe więc nie należy się zrażać. Sami też możemy wynająć dla siebie trenera, który w jasny i przestępny sposób wszystko na wytłumaczy i nauczy. Nie można zapominać też o odpowiednim stroju, spodniach i kurtce narciarskiej, które ochronią nas przed wilgocią i wiatrem. Rękawiczki też powinny być odpowiednie by ich nie przemoczyć. Na głowę zakładamy czapkę bądź opaskę. Pamiętać należy by nie ubierać się za grubo, ponieważ może spowodować to przegrzanie w czasie jazdy. A najważniejsze to pamiętać o kasku, który w razie wywrotki może być bardzo potrzebny. Tak przygotowani będziemy się świetnie bawić.

Jak utrzymać dobrą kondycję, mimo pracy czy biznesu
sport, rekreacja, morze, surfing, deska, fala
Większość osób odwiedzających tego bloga jest z pewnością studentami, pracownikami na etacie w korporacjach lub przedsiębiorcami. Każdy z nich poświęca dużą część swojego czasu na pracę czy też naukę. Czasami, w biegu, zapomina się jednak o tym, że trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu na ćwiczenia fizyczne. Zaleca się, aby ćwiczenia zajmowały min. 2,5 h tygodniowo, przy czym nie muszą to być ciężkie ćwiczenia na siłowni. Wystarczy nawet żwawy marsz. Poznaj moją receptę na dobrą kondycję!

W każdym dniu tygodnia staram się wygospodarować trochę czasu na ćwiczenia fizyczne. Ćwiczenia te podzieliłem na ćwiczenia wykonywane w domu oraz na te wykonywane na zewnątrz. Pozwalają mi one na zachowanie dobrej kondycji i formy, a także służą hartowaniu organizmu.

ZOBACZ: Skuteczne techniki antystresowe

Jedynym sprzętem sportowym jaki mam jest ciężarek oraz rower. Nie musisz zatem wydawać mnóstwa pieniędzy na drogie i zbędne zestawy do ćwiczeń. Ćwiczenia te są uporządkowane według dni tygodnia od poniedziałku do niedzieli. W dalszej części wpisu dowiesz się jak jest z tym u mnie.

Na początek opiszę ćwiczenia wykonywane w domu w kolejności ich wykonywania:

Obroty ramion tył/przód po 30 razy
Obroty stóp lewo/prawo po 10 razy
Tzw. „koci grzbiet” po 10 razy
Pompki – 25 powtórzeń
Brzuski – 30 powtórzeń
Przysiady – 30 powtórzeń
Ciężarek (5 kg) – 40 powtórzeń
Rozciąganie nóg lewej/prawej osobno (tzw. siad siatkarski) każda noga min. 5 sek.
Ponownie obroty ramion tył/przód po 5 razy
Obroty głową w lewo/prawo po 5 razy (w pozycji stojącej)
Pompki – 10 powtórzeń

Jeżeli chodzi o ćwiczenia wykonywane na zewnątrz to dzielę je na:

30 min. jazdy rowerem (z prędkością ok. 30-35 km/h)
10 min. szybkiego biegu (mam swoją trasę, szczerze mówiąc nie wiem ile jest tego kilometrów)
60 min. szybkiego marszu – zastanawiam się także nad marszem z kijkami do nordic walking (tutaj podobnie nie wiem ile km to zajmuje, ale trasa jest przyjemna przez leśne drogi)

Powyższe trzy rzeczy stosuję zamiennie tj. w zależności np. jaka jest pogoda (inaczej jest w zimie czy w lecie) czy też biorąc pod uwagę inne czynniki. Najczęściej jednak (ok. 80% przypadków) to jazda na rowerze. Nigdy nie ćwiczę później niż o godzinie 19.00.

ZOBACZ: Jak wstawać wcześnie, by nie marnować dnia

Wieczorem organizm przygotowuje się już do snu, a forsowanie go nie jest korzystne, gdyż może powodować zaburzenia snu i problemy z bezsennością. Ja sam ćwiczę najczęściej koło godziny 15.00, choć najlepiej jest ćwiczyć ranem, gdyż organizm jest świeży i gotowy do pracy po przebudzeniu (w szczególności jeżeli chcesz schudnąć).

Teraz napiszę jak to wygląda w poszczególnych dniach.

Poniedziałek – ćwiczenia w domu
Wtorek – Rower
Środa – Rower
Czwartek – Ćwiczenia w domu
Piątek – rower
Sobota – rower
Niedziela – rower (tutaj zazwyczaj wyruszam w dłuższe trasy (40-50 km), o ile jest sprzyjająca pogoda, zwiedzając przy okazji okolicę).

W sezonie letnim lubię także popływać w przydomowym basenie (nie jest to jakaś rewelacja, ale po przejechaniu się rowerem w upał, parę minut w basenie pozwala się ochłodzić). Oczywiście w basenie można też ćwiczyć, ale te ćwiczenia nie są tak dobre jak np. bieg czy rower. Zostaliśmy stworzeni do życia na lądzie, a nie w wodzie. Jeżeli ktoś sądzi, że samo pływanie na basenie wystarczy to jest w błędzie. Ćwiczenia na basenie nie obciążają stawów. A to nie jest aż tak korzystne.

Człowiek musi obciążać stawy, bo gdy tego nie robi tracą one swoje właściwości. Zatem, basen tak, ale tylko w połączeniu z innymi „lądowymi” ćwiczeniami. Dobrym połączeniem może być np. basen oraz bieganie.

ZOBACZ: Jak się skutecznie uczyć

Dodatkowo, wykonuję jeszcze jedną ważną rzecz – robię codziennie rano, zaraz po wstaniu z łóżka, kilka ćwiczeń na dobry początek dnia. Te ćwiczenia pomogą Ci się rozbudzić i nabrać energii do dalszego działania. Wykonuję:

10 przysiadów
Obroty ramion przód/tył po 5 razy
30 brzuszków
10 pompek

Ćwiczenia, które tutaj opisałem nie uczynią z Ciebie kulturysty, ani nie pozwolą pozbyć się otyłości. W tym przypadku ważniejsza jest dieta. Nie o to tutaj chodzi. Ćwiczenia te pozwolą na zachowanie dobrej kondycji, sprawności psychofizycznej oraz dobrego samopoczucia. Pamiętaj, że do każdych ćwiczeń należy podchodzić z rozwagą i jeżeli nie czujesz się na siłach do wykonania jakiegokolwiek z nich to po prostu ich nie rób lub skonsultuj się ze swoim lekarzem, a on pomoże Ci stwierdzić czy dane ćwiczenia jest dla Ciebie bezpieczne.