rp_praca7.jpgGłówną przeto sprawą jest, w jakim stopniu wzrost płac może i powinien być niższy od stopy wzrostu nadwyżki ekonomicznej. W tej kwestii nie może być ścisłej odpowiedzi, zależy to bowiem od tempa wzrostu sfery nieprodukcyjnej lub działów I i III w stosunku do wzrostu działu II, a także od innych czynników. Praktyka wykazuje, że współczynnik opłacenia przeciętnego wzrostu wydajności pracy wynoszący ok. 0,8 znajduje uzasadnienie ekonomiczne. Nie hamuje on tempa rozwoju sił wytwórczych (na ogół nie powstają wtedy bariery wzrostu), wzrost zaś płac przy tym współczynniku uzyskuje akceptację ze strony świata pracy. (Współczynnik 0,8 oznacza, że np. przy wzroście nadwyżki ekonomicznej o 5%, przeciętny wzrost płac wyniesie 4%). Niższe opłacenie wzrostu wydajności jest wyrazem wzrostu stopy wyzysku (w kapitalizmie) bądź też nadmiernej ekspansji gospodarczej (w socjalizmie). Współczynnik wyższy, zwłaszcza przekraczający 1,0, jest czynnikiem inflacjogennym, a płaca realna w tej sytuacji będzie i tak wzrastała wolniej niż wydajność pracy.